Banabila / Zenial - Signals from Krakrot
[tng1040]



Signals from Krakrot is an effect of a collaboration between Krakow-based sound artist Zenial and Michel Banabila, a composer living in Rotterdam.

They have started working together in 2007 on a track "Oh No Uaredaro" which has been released on Banabila's CD "'Traces, music for films + documentaries" (Tapu/NL 2007).

This year they've met again in Rotterdam to finish the material for Signals from Krakrot.

The music on this album is a mixture of what the two artists are mainly known for. Banabila's chilled illustrative music gets new dynamics when spiced with noisy elements from Zenial - and other way around, dark drones and soundscapes get more accessible when prepared by the duo.

The album has been recorded with the use of old analogue electronic instruments which had a huge impact on how the tracks sound here. Very moody, athmospheric release, definitely worth checking.

For the listeners' comfort and for bigger pleasure of listening the release is available also in lossless .flac files.


See also a video above done by Geert Mul for a track recorded by Banabila and Zenial for the the 2cd album 'Precious images / datafiles 1999-2008'


Listen:

This text will be replaced by the flash music player.


Download 192kbps mp3's:

1. Flashback  (mp3, 12 MB)  
2. Twardowski  (mp3, 6 MB)
3. Zebra  (mp3, 5 MB)
4. Oh No Uaredaro!  (mp3, 5 MB)
5. Azan  (mp3, 7 MB)

Download whole album in .flac format


Artworks:
 

download artworks:
front cover artwork
back cover artwork

All tracks (mp3) + artworks in a .zip file

Other options at archive.org

Written and produced by Michel Banabila and Lukasz Szalankiewicz.
Cover photograph by Michel Banabila.
Banabila photo by Matthieu Benistant.

This release is a free download. All rights to the music and artworks are reserved. 






Banabila is a composer / producer, best known for his VoizNoiz 1. Besides acoustic instruments, Banabila uses found objects, electronics, field recordings, shortwave /tv/ film recordings, and vocoder-plugs. His recordings can often be discribed as cinematic and atmospheric. Banabila has composed musical scores for numerous films, documentaries, video art, theatre plays and choreographies.


Lukasz Szalankiewicz (aka Zenial) is a historian, sound designr and contemporary electronic music composer living in Krakow. Member of the Polish Society for Electroacoustic Music (PSeME), participated in many international festivals (e.g. in Austria, Russia, Bulgaria, Germany, Holland, Czech Republic, Slovakia, Ukraine, France, China, Hungary, Kazachstan, Peru). His practice extends to research audiovisuals performance and interactive installations.


visit also:
www.banabila.com
www.zenial.audiotong.net 

REVIEWS:


Ta muzyka pokazuje, jak owocne może być spotkanie dwóch wrażliwych, otwartych, choć na pozór odmiennych od siebie osób. Obydwaj - Holender Michel Banabila i ukrywający się pod pseudoniemem „Zenial" Polak Łukasz Szałankiewicz - upodobali sobie muzyczne dialogi w obrębie eksperymentalnej muzyki elektronicznej.

Zenial uczynił z tego bodaj swą główną metodę twórczą. Od lat współpracuje z wieloma artystami - nie tylko dźwiękowymi - z różnych krajów i generacji. I jak pokazują dokumentacje płytowe oraz koncerty, nieźle na tym wychodzi: wzbogaca swój i tak wyraźny - mroczny, abstrakcyjny, a jednak bogaty w nastroje - styl, nadaje muzyce energii i dramaturgii. Sytuacja nierzadko w dużej mierze improwizowanego spotkania wyostrza zmysły, rodzi czujność, wysubtelnia muzykę - prowokuje wyważenie środków. Dziesięć lat w postawie nie zasypującego gruszek w popiele eksperymentatora, poszukiwacza ciekawych dźwięków sprawiło, że właśnie teraz, koło trzydziestki, jego muzyka zyskuje smaczną dojrzałość.

Dobrze widać to w zestawieniu z koncepcją muzyki Banabili, o wiele bardziej gładkiej, melodyjnej, ilustracyjnej. W kompozycji z takim partnerem Zenialowe mroki, hałasy i niepokoje nabrały nowych, bardziej złożonych, a zarazem mniej oczywistych wymiarów. Paleta brzmień i kolorów poszerzyła się nie tylko o szarawe, ale też o zupełnie jasne nastroje, jak choćby w utworach „Twardowski", czy „Oh No Uaredaro!". Szałankiewicz odkrywa ich niepokojące, drugie oblicze. Piszę „Szałankiewicz", bo to jego muzyczny świat tu dominuje. Bez Banabili jednak nie przekroczyłby własnych ograniczeń.

Nie grozi nam nuda, muzykę niesie żrące napięcie, dobrze rozplanowana, działająca na wyobraźnię dramaturgia, jak w najlepszych filmach Hitchcocka. Czasami dostajemy chwilę, by odsapnąć, lecz zaraz znów chwyta nas za gardło psychotyczna aura. Suspens przychodzi na sam koniec: płyta kulminuje, napięcie narasta, zagęszcza się, różnicuje, i gdy staje się nieznośne, muzyka urywa się. To jak jazda nocą w „Zagubionej autostradzie": niby nie ma ostrych zakrętów, ale są strachy i zagadki. I bar z pizzą po lewej.

Muzycy dobrze brzmią w tym symbiotycznym zestawieniu, a wybrane przez nich pole analogowej elektroniki to trafny wybór, bo rosną tu kwiatki o cokolwiek nieoczywistych kolorach i można z nich - jak widać - skomponować całkiem niebagatelny bukiecik.

(Joanna Wojdas, Polityka)

 

Add A Comment


This is a captcha-picture. It is used to prevent mass-access by robots. (see: www.captcha.net)
Code in the picture:
Your Name(*):
Comment(*):